Regesty spraw o czary przed sądami wiejskimi w Koronie XV-XVIII w.

(Propozycja cytowania: „Regesty spraw o czary przed sądami wiejskimi w Koronie XV-XVIII w.”, opracował Tomasz Wiślicz, Collectanea ad historiam plebeanorum, https://plebeanorum.wordpress.com, [data dostępu])

Poniżej publikujemy regesty spraw o czary, które miały miejsce przed sądami wiejskimi w Koronie w od XV do XVIII wieku. W znacznej mierze są to materiały już ogłoszone drukiem, ale rozproszone w rozmaitych wydawnictwach źródłowych, zatem dotarcie do nich jest dosyć żmudne. Spora część zapisek wciąż jest jednak nie opublikowana, znaleźć je można tylko w rękopisach (niektóre z nich posiadają współczesne odpisy, część zaś jest zmikrofilmowana).

Prezentowane poniżej materiały wykorzystywałem przy pisaniu artykułu Czary przed sądami wiejskimi w Polsce w XVI-XVII w. („Czasopismo Prawno-Historyczne”, t. XLIX, 1997, z. 1-2, s. 47-63) oraz książki Zarobić na duszne zbawienie. Religijność chłopów małopolskich od połowy XVI do końca XVIII wieku (Warszawa 2001; zob. zwłaszcza s. 167-183). W tych opracowaniach cytowałem niektóre z nich, a większość lokalizacji umieściłem w odnośnikach. Od czasu ukazania się tych pozycji odnalazłem jeszcze parę takich przypadków i, jak sądzę, lista ta będzie w dalszym ciągu rosła.

W sumie, znanych spraw o czary przed sądami wiejskimi jest jednak niewiele. Mała liczba zapisek na ten temat wynika z nałożenia się paru czynników. Po pierwsze zdecydowana większość zachowanych wiejskich ksiąg sądowych pochodzi z Małopolski, w której, jak się wydaje, procesy o czary były mniej rozpowszechnione niż w Wielkopolsce czy na Mazowszu. Po drugie, w wiejskich księgach sądowych w ogóle znajduje się mało spraw kryminalnych – większość ksiąg skupia się na obrocie nieruchomościami i kontrowersjach z nim związanych. Wniesienie zapisu do księgi było odpłatne, zatem nie wszystkie sprawy rozpatrywane na rokach sądowych były wpisywane. Zapisanie wyroku w sprawie kryminalnej w księdze sądowej było ponadto traktowane jako dodatkowe napiętnowanie skazanego. Sprawy, w których sądowi udało się pogodzić zwaśnionych i zarzucających sobie czary sąsiadów, mogły rzadko trafiać do księgi sądowej. Podobnie jak nie trafiały samosądy, których liczby bądź częstotliwości w żaden sposób nie można określić, a w których ławnicy przypuszczalnie brali również czynny udział jako starszyzna wioski.

Udostępniając kompletną listę znalezionych przeze mnie spraw o czary przed sądami wiejskimi, chciałbym ułatwić dalsze badania na ten temat. Wdzięczny będę również za wszelkie poprawki i uzupełnienia.

Na razie przedstawiam pierwszą część: 61 regestów z lat 1450-1698 (czyli wszystkie znane zapiski z okresu od XV do końca XVII wieku).

Tomasz Wiślicz

Część pierwsza: 1450-1698 (publikacja: 23.V./22.IX.2002, 26.VIII.2010)

Część druga: 1698-1798 (oczekuje na publikację)

Licencja Creative Commons

Reklamy