II. Wyrok sądu miejskiego Chęcin na Agnieszkę Kuśnierczankę za kradzieże, wszeteczeństwa i pijatyki popełnione w męskim przebraniu, 1642

II.

Wyrok sądu miejskiego Chęcin na Agnieszkę Kuśnierczankę za kradzieże, wszeteczeństwa i pijatyki popełnione w męskim przebraniu, 1642

Wedle odpisu Żegoty Paulego, Biblioteka Jagiellońska, rkps 5394, k. 50-50v

Na wezwanie instygatora urzędu podwójnego, radzieckiego i wójtowskiego miasta Chęcin, stawiona została przed tymże urzędem, czyli sądem podwójnym Agnieszka Kuśnierczanka, niegdy Krzysztofa Śmiotany i Ewy małżonków córka, przybrana w szaty męskie i udająca płeć męską. Pytana o kradzież u sławetnego Adama Malarczyka i Elżbiety małżonków mieszczan chęcińskich popełnioną, zeznała: nie wiem o nich i nie wiem prawie gdzie państwo Malarczykowie mieszkają. Poczym sąd podwójny, radziecki i wójtowski miasta Chęcin, ponieważ lica żadnego tej kradzieży i zguby państwa Malarczyków małżonków nie masz, a ta obwiniona na się wywodzi, że tej nocy, gdy ta zguba się stała, u Krakowskiej na Górkach samopięta spała, przeto ją urząd od tej sprawy wolną czyni.

Co zaś do przybrania się w szaty męskie i popełnienia w takowym wielu zbrodni, to jest wszeteczeństwa, pijatyki, zalotów męskich zmyślonych, urząd niniejszy to uważając, a jeżeliby była za takowe zbrodnie i za samą kradzież 160 czerwonych złotych Rusinowi jednemu gardło zasłużyła: jednak urząd niniejszy nie tak krwie chciwy, i to karanie na gardle w lżejsze obracając, nakazał, aby była na ratusznym miejscu otwartym wywiedziona przez magistra i tam potym z szat męskich zwleczona, a gzłem lubo fartuchem białogłowskim obleczona, rózgami dwiema bita, potem aby jej był warkocz oberżniony i czepiec na głowę wdziany, i z miasta [aby była] wyświecona, ażeby się bliżej 5 mil miasta tego nie stawiała i nie bawiła pod utraceniem gardła, na którym będzie karana jeśliby się tu albo bliżej 5 mil bawiła, niniejszym dekretem swoim, który dekret ściąga się na tych, którzy by ją tam śmieli do domów swych przyjmować. Na wykonanie tego dekretu urząd zaraz przydaje magistra, który ją odebrał. Ten za powrotem swym doniósł urzędowi, iż powyższy dekret wykonany został.

Działo się we środę po świętym Piotrze w okowach roku pańskiego 1642 [6.VIII.1642].

Licencja Creative Commons

Reklamy