III. Historia o jednym szlachetnym dziecięciu od własnego ojca siekierą w sztuki porąbanym w roku pańskim 1613

III.

„Historia o jednym szlachetnym dziecięciu, Wojciechu imieniem, z Teofili z Brzezińskich Tymińskiej poćciwie spłodzonym, od własnego ojca szlachetnie urodzonego J.P. Krzysztofa Tymińskiego dziedzica na ten czas ostrowskiego, mniemając aby nie jego było, siekierą w sztuki, porąbanym, i zabitym w roku pańskim 1613, cudownie wskrzeszonym, wierszem opisana, tu odpoczywającym”

druk: [Ignacy Orłowski], „Mocna straż Korony Polskiej niezliczonymi przy cudownym obrazie sokalskim Najświętszej Bogarodzicy Maryi w kościele OO. zakonu świętego Franciszka obserwantów, rozlicznych cudów łaskami uzbrojona …”, Warszawa 1724, k. Aa

Zwyczaj żołnierzów na rozkaz Bellony,
Zostawić w Domu poślubione żony,
Rozstał się i ten, płodem napełnioną
Z stateczną żoną.

Gdy się w obozie nowina wznieciła,
Że mu życzliwa synaczka powiła,
Furyi pełny, żonę publikuje,
Śmierć obiecuje.

Nabożna pani do Obrazu tego,
By cześć oddała, zjeżdża dnia pewnego;
Tymczasem zjadły mąż do domu wraca,
Syna utraca.

Rąbie siekierą, młode członki płata,
Nie masz takiego, ktoby krzyknął rata [s];
Powraca smętna Rachel, z żalu mdleje,
Łzy gęste leje.

Ah! Synu miły, twoja niewinności!
Czy jestże godna takiej surowości?
Ty mnie pocieszysz Cudowna w Obrazie
W tak ciężkim razie.

Stawia rozcięte członki niewiniątka,
By była wieczna tu cudu pamiątka,
Powstaje całe, trunnienkę odkryje
I trzy dni żyje.

O, niepojęte MARYI dobroci!
Kto swą do Ciebie nadzieją obroci
Utrzymasz. Same świadkiem niewinności
Są zmarłe kości.

NAGROBEK
Tu odpoczywa nie sfatygowany,
Bo ledwie na świat synaczek wydany,
Wojciech, gdy kłębek życia prząść zaczyna,
Ociec przecina.

Reklamy